Najnowsze wpisy
Rodzic w sądzie: władza rodzicielska
Opublikowano: 18 lutego 2020Pozbawienie władzy rodzicielskiej – jak to wygląda? “Pozbawię cię praw do dziecka!” – ten tekst usłyszało już wiele osób. I nie zawsze mężczyzn, bo ostatnio coraz częściej także panowie sięgają po ten… hm, argument. Zanim wyjaśnię, o co z tymi prawami chodzi, uspokajam – to nie tak łatwo i nie tak szybko.
Jak pisać do męża/żony w trakcie rozwodu, żeby wyjść na swoje – osiem zasad
Opublikowano: 21 stycznia 2020Złośliwi mogliby odpowiedzieć “nie pisać wcale” i byłaby w tym jakaś niepodważalna emocjonalna prawda. Niemniej, korespondencja w trakcie rozwodu może być bardzo przydatna – pod warunkiem, że wiemy, jak ją prowadzić.
Nie wystarczy mieć rację, trzeba mieć jeszcze dowody
Opublikowano: 3 stycznia 2020Wcześniej czy później przychodzi ten moment, kiedy decyzja jest już podjęta, cele są już ustalone, pełnomocnictwo podpisane, a wówczas pada pytanie: co mam panu dostarczyć, panie mecenasie? Dowodów. Czyli? Czyli czegokolwiek, co sprawi, że nasza racja stanie się też racją sądu.
Co musisz wiedzieć o alimentach na dziecko, zanim dowiesz się o tym w sądzie
Opublikowano: 22 marca 2019Alimenty 350 złotych na ośmiolatka? Owszem. Alimenty 4500 złotych na dziewięciolatkę? Owszem. To gdzie tu sens, gdzie tu logika? Dobre pytanie.
Czy popełniasz te cztery błędy gwarantujące klęskę w sprawie o rozwód?
Opublikowano: 1 czerwca 2018Są cztery niezawodne metody na niepowodzenie w sprawie rozwodowej. Jeśli Twoim celem jest przegrana, musisz koniecznie przeczytać ten tekst, a potem użyć którejś z metod. Nie dublują się, więc masz naprawdę duże pole do popisu.
Pierwsze spotkanie u prawnika
Opublikowano: 23 marca 2017Wiele razy słyszę pytanie, jak się przygotować do pierwszego spotkania albo co ze sobą przynieść. To normalne, większość osób rozwodzi się raz w życiu i jest to dla nich stres. Zupełnie niepotrzebnie. Zacznę od końca. Co robi większość klientów na zakończenie wizyty u mnie? Poza tym, że płaci 🙂 Uśmiecha się, a nierzadko jest wręcz rozbawiona. Wariaci? Przyszli się rozwieść, a zamiast żyć dramatem dobrze się bawią? […]
Paweł Budrewicz