Co zamiast RODK?

Przez całe lata Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno-Konsultacyjne wydawały opinie co do relacji łączących rodziców z dziećmi oraz predyspozycji wychowawczych rodziców. Dwa dni temu Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że działalność RODK jest w tym zakresie niezgodna z Konstytucją.

Ośrodki znikną od początku 2016r. To znaczy – zostaną zastąpione przez opiniodawcze zespoły sądowych specjalistów. Na marginesie – w RODKach też orzekali specjaliści, pedagodzy i psycholodzy. Ale Trybunał uznał, że najwyraźniej są oni za mało specjalistyczni. Nowi biegli będą wydawać opinie w zasadzie dokładnie w tym samym zakresie co dotychczasowi. Nowością ma być poszerzenie ich składu o ekspertów w zakresie pediatrii, medycyny rodzinnej, chorób wewnętrznych czy psychiatrii. Jak widać, celem jest bardziej kompleksowe potraktowanie tematu.

Znając życie, śmiem zaryzykować stwierdzenie, że od stycznia 2016r. nic się nie zmieni poza tym, że zamiast wniosku o badanie przez RODK będzie się składało wnioski o badanie przez zespół specjalistów. I wcale się nie zdziwię, jeśli w 90% spraw będą to wciąż ci sami specjaliści. Ja nie twierdzę, że to coś złego – po prostu zmiana, przynajmniej na początku, będzie bardziej odnosić się do nazewnictwa niż meritum.

Na zakończenie mam dwie refleksje.

Po pierwsze, po co nam Sejm i rząd, skoro o wszystkim i tak na końcu przesądza Trybunał Konstytucyjny? Ale to pytanie bardizej w “eter”, czyli do polityków, którzy i tak są bardziej zajęci sobą niż państwem i prawem.

Druga refleksja to apel do rozwodzących się rodziców: choćbyście nie wiadomo jak się nienawidzili, dla Waszych dzieci wciąż jesteście mamą i tatą. Dlatego nie wciągajcie dzieci w Wasz rozwód, bo one i tak cierpią. Idąc czy to do RODK, czy to do zespołu specjalistów, potraktujcie tę wizytę nie w kategorii “a teraz mu/jej pokażę”, ale jako okazję, aby porozmawiać z fachowcem o tym, jak dziecku do reszty ​ nie zniszczyć dzieciństwa.